Ból można polubić ...

Ból można polubić ...

Każdy kto mnie zna, wie jak ważna dla mnie jest aktywność sportowa oraz to, że nie potrafię robić nic na pół gwizdka.

Niestety przez lata pracy przy kompie zrobiłem sporo spustoszenia w swoim organizmie. Za każdym razem, gdy po kontuzji wracam do aktywności sportowej, zastanawiam się, co teraz kopnie mnie w tyłek i załatwi mnie na amen. Po ostatnim rajdzie rowerowym i spływie kajakowym odnowiła mi się kontuzja żebra. Powiedziałem sobie, że najzwyczajniej nie będę na tę kontuzję zwracał uwagi i zacząłem ją ignorować.

W końcu do bólu można się przyzwyczaić. Wczoraj z paczą morsów zagraliśmy w Verano w siatkówkę plażową. Przyznam się, że przez pierwsze dwa sety bolało jak sto ... Jednak nie poddałem się, zaś słowa Jerrego "Tomi chce zabić ból", wskazały mi kierunek. Od trzeciego seta na przełamanie, ból stał się już na tyle znośmy, że mogłem zacząć normalnie grać. Udało się doprowadzić z wyniku 0:2 do 2:2 i wygrać ostatni 5 set czteroma punktami. Nagrodą za wysiłek była kąpiel w Bałtyku.

Tak więc kochani, można zacisnąć zęby i nie dać się bólowi. W końcu całe życie odbywa się w naszych głowach. Wczoraj pocierpiałem, by dziś czuć się dużo lepiej. Zaakceptowałem ból i teraz już mi nie przeszkadza. Uważam, że to co osiągnąłem zawdzięczam właśnie samozaparciu i morsowaniu. Bo to właśnie morsowanie dało mi wiarę w to, że z każdym ekstremalnym zjawiskiem można dać sobie radę. Tak było przy mojej pierwszej kąpieli (- 14 st. C) i tak było podczas wczorajszej walki z bólem.

Treningi i rekreacja

  • Ilość treningów: 2393
  • Dystans: 14.803 km
  • Czas: 3167 godz.
  • Wzrost wysokości: 32.100 m
  • Kalorie: 2.158.000 C
  • Maksymalny dystans: 189 km
  • Pływanie: 393 km
  • Bieg: 5.750 km
  • Rower: 8.018 km
  • Inne: 1171 km (1100 aktywności)
  • Kroki (od 20.09.15): 278.300.397
  • Gry zespołowe: 5100 godz.
  • Morsowanie: więcej
  • Kalendarz biegowy: zobacz

... zobacz mój blog treningowy