Zimno, prawie goło ... ale jak wesoło

Zimno, prawie goło ... ale jak wesoło

Dla przeciętnego śmiertelnika zimna kąpiel może okazać się zabójcza. W jednym momencie uruchamiają się mechanizmy obronne organizmu, mające na celu rozgrzanie ciała poprzez zwiększenie kurczliwości mięśni, co bardzo zwiększa metabolizm. Mimo tych reakcji organizmu często dochodzi do szybkiej hipotermii (brak możliwości odzyskania ciepła), co może doprowadzić do śmierci.

Dlaczego, więc miłośnicy zimnych kąpieli, potocznie zwani morsami mają powyższe reguły gdzieś? Odpowiedzią jest regularność kąpieli w lodowatej wodzie, która wytwarza odporność na niskie temperatury. Mors wyłącza mechanizmy termoregulacji ze strefy "skóry" i odpowiedni sposób reguluje temperaturę w głębi ciała. Krótko mówiąc - do skóry dopływa mniej krwi, przez co nie oziębia się ona tak szybko. Również zimna woda obniża poziom insuliny we krwi i poprawia działanie układu odpornościowego.

A co z reakcją "euforycznego uniesienia" jaką obserwują gapie wśród kąpiących się? Przychodzi smutas, zmęczony życiem codziennym. Zaczyna rozgrzewkę i po kilkunastu minutach wchodzi do lodowatej wody. Z wody zaś wychodzi naćpany "endorfinami" optymista chcący zarazić swym szaleństwem cały świat. Co takiego się stało u tego smutnego pracoholika? Do krwi został wydzielony hormon beta endorfiny zwany "hormonem szczęścia", który działa niczym morfina. Wywołuje on błogostan. Dodatkowo, kiedy po kilku kąpielach przestajesz odczuwać dolegliwości związane ze zwyrodnieniem stawów, Twoje samopoczucie nie może być inne.

A co z poprawą figury? W zasadzie to co juz napisałem wyjaśnia dokładnie mechanizm "odchudzam się". Po wejściu do zimnej wody naczynia krwionośne zamykają się, by zmniejszyć ekspozycję krwi na wychłodzenie. Po wyjściu zaś z wody naczynia rozszerzają się, zaś wychłodzony organizm musi podnieść sobie wewnętrzną temperaturę. Aby tego dokonać, należy do pieca wrzucić dodatkowe kalorie. Efektem tego jest znaczne zaczerwienienie skóry. To najczystsza forma odnowy biologicznej jaka występuję w naszym codziennym środowisku.

A teraz troszkę fizyki:

  • lato - temperatura powietrza 40 st. C | temperatura wody w Bałtyku (okolice Kołobrzegu) 15 st. C = różnica 25 st. C (masakrycznie duża)
  • zima - temperatura powietrza 4 st. C | temperatura wody 1 st. C = różnica 3 st. C (masakrycznie mała)

Więc w czym jest problem, że do Bałtyku zimą wchodzi tylko 100 - 200 morsów (Kołobrzeg), a nie 45.000 mieszkańców? Problemem jest "głowa". Jeśli w niej sobie wszystko ułożysz oraz dodasz do tego odpowiednie przygotowanie (rozgrzewka), to morsowanie nie będzie już takim ekstremalnym sportem, ale czymś co uzależni cię na całe życie od lodowatych kąpieli.

Zapraszam więc do skorzystania z kąpieli razem z Kołobrzeskim Klubem Morsów. Najbliższe morsowanie już w środę, 10 kwietnia o godz. 16:30 przy Kamiennym Szańcu.

Treningi i rekreacja

  • Ilość treningów: 2393
  • Dystans: 14.803 km
  • Czas: 3167 godz.
  • Wzrost wysokości: 32.100 m
  • Kalorie: 2.158.000 C
  • Maksymalny dystans: 189 km
  • Pływanie: 393 km
  • Bieg: 5.750 km
  • Rower: 8.018 km
  • Inne: 1171 km (1100 aktywności)
  • Kroki (od 20.09.15): 278.300.397
  • Gry zespołowe: 5100 godz.
  • Morsowanie: więcej
  • Kalendarz biegowy: zobacz

... zobacz mój blog treningowy